Dlaczego open-source zamiast SaaS — konkretne decyzje, nie ideologia
Open Source10 lipca 2025 · 3 min czytania

Dlaczego open-source zamiast SaaS — konkretne decyzje, nie ideologia

Nie chodzi o filozofię wolnego oprogramowania. Chodzi o to, że klient nie powinien być zakładnikiem cudzej roadmapy i cennika.

Klient przysłał mi screenshot faktury. Shopify Plus — 500 dolarów miesięcznie. Do tego pięć wtyczek — jakieś 200 dolarów. I prowizja transakcyjna: 0,15% od każdej sprzedaży.

Przy obrotach, które miał, wychodziło ponad 1500 dolarów miesięcznie. Co roku to ponad 18 000 dolarów — za narzędzie, które nie jest jego.

Tam zaczęła się rozmowa o open-source.

Nie chodzi o ideologię

Nie mam nic przeciwko SaaS jako modelowi. Sam korzystam z dziesiątek narzędzi w tej formie — maile, monitoring, deployment. Nie jest tak, że wybieram open-source dlatego, że „wolne oprogramowanie jest prawem człowieka".

Wybieram open-source dla klientów dlatego, że klient nie powinien być zakładnikiem cudzej roadmapy i cennika. To tyle.

Trzy decyzje, które powtarzam regularnie

Shopify → Medusa.js. Shopify jest dobry. Naprawdę. Ma świetny UX, marketplace wtyczek, wsparcie. Problem pojawia się, gdy sklep rośnie — albo gdy chcesz cokolwiek zrobić inaczej niż przewiduje Shopify. Checkout? Tylko wtedy, gdy płacisz za Plus i robisz to ich sposobem. Integracja z ERP? Płatna wtyczka albo drogi custom. A prowizja transakcyjna przypomina o sobie przy każdej sprzedaży. Medusa.js to open-source headless commerce — instalujesz na swoim serwerze, checkout działa jak chcesz, zero prowizji od transakcji.

WordPress/Webflow → Next.js + Payload CMS. Webflow jest piękny, dopóki nie próbujesz zrobić czegoś spoza jego szablonu możliwości. WordPress jest wszechobecny, bo jest stary i ma dużo wtyczek — nie dlatego, że jest najlepszym wyborem w 2025 roku. Payload CMS to open-source, TypeScript, własna baza danych. Zero opłat miesięcznych za liczbę edytorów, zero uzależnienia od hostingu platformy. Dane są twoje.

HubSpot/Pipedrive → własne CRM. Modele cenowe CRM-ów SaaS mają jedną wspólną cechę: rosną razem z firmą klienta. Nie dlatego, że narzędzie kosztuje więcej przy skali — tylko dlatego, że tak zbudowany jest pricing. 500 kontaktów — tyle. 5000 kontaktów — cztery razy więcej. To nie jest fair. Własne CRM — jeden koszt wdrożenia, żadnych miesięcznych opłat od liczby rekordów.

Kiedy SaaS ma sens

Uczciwie: czasem SaaS jest lepszym wyborem.

Jeśli masz mały budżet i potrzebujesz czegoś teraz — Shopify Starter albo WordPress na wspólnym hostingu jest w porządku. Jeśli nie masz dewelopera i nigdy nie będziesz go mieć — narzędzie, które samo się utrzymuje, jest racjonalnym wyborem. MVP, proof of concept, strona na trzy miesiące — tu nie optymalizuję pod własność.

Optymalizuję pod własność, gdy projekt ma żyć długo i rosnąć.

Decyzja biznesowa, nie techniczna

Wybór między Shopify a Medusa.js nie jest decyzją techniczną. Jest decyzją o tym, kto będzie właścicielem platformy za pięć lat i ile będzie za to płacił.

Taką rozmowę przeprowadzam z każdym nowym klientem zanim napiszę pierwszą linię kodu. Nie dlatego, że chcę przekonać do swojego podejścia — tylko dlatego, że klient powinien świadomie wybrać, nie przypadkowo wpaść w model, z którego trudno wyjść.


Chcesz pogadać o tym, jaki stack ma sens dla twojego projektu? Napisz do mnie.